Puste korytarze, cisza, nie słychać nawet dźwięku dzwonka - to znak, że zaczęły się wakacje. Oczekiwane, wbrew pozorom, nie tylko przez uczniów, ale i nauczycieli. Zanim jednak nastąpił ten moment, uczestniczyliśmy, jak co roku, w uroczystości zakończenia roku szkolnego. Uroczystość ta kojarzy się raczej z utartym, od lat niezmiennym i, nie ma co ukrywać, nudnawym scenariuszem - podsumowania, podziękowania, świadectwa i kwiaty. Jednak tym razem na uczniów i grono nauczycieli naszego liceum czekały jeszcze inne atrakcje...
Ale, po kolei. Oficjalną część rozpoczęła pani Dyrektor Alicja Milczarek, która pogratulowała uczniom odniesionych sukcesów, podziękowała nauczycielom za wytężoną pracę, a rodzicom uczniów za nieustanne wspieranie działań szkoły. Później przyszedł czas na wyróżnienia i gratulacje dla uczniów, którzy w tym roku szkolnym odznaczyli się wysokimi wynikami w nauce, osiągnięciami w konkursach przedmiotowych i zawodach sportowych, a także zaangażowaniem w życie szkoły. Nagrodzonych książkami, dyplomami i listami gratulacyjnymi uczniów było w tym roku wyjątkowo dużo, co świadczy o tym, że pracowitości, zdolności i twórczej energii naszym uczniom nie brakuje.
Również uczniowie docenili pracę nauczycieli. Przewodniczący szkolnego Samorządu - Adam Cekiera złożył na ręce pani Dyrektor podziękowania i bukiet kwiatów.
To, co nastąpiło później idealnie odzwierciedlało charakter spotkania na pograniczu roku szkolnego i wakacji. Składający się z kilku części koncert, z jednej strony pozwolił zaprezentować uczniom repertuar, nad którym wraz z nauczycielami pracowali przez długie miesiące, łącząc naukę z muzyczną pasją, ale z drugiej strony atmosfera koncertu nie miała nic wspólnego ze sztywną akademią, a zapowiadała już raczej wakacyjne przygody przeżywane w czasie wyjazdów, koncertów i plenerowych imprez.
Najpierw akustycznie zaprezentował się zespół uczniów współpracujący z pedagogiem szkolnym - panem Adamem Kozłowskim. W wykonaniu Emilki Kasprowicz usłyszeliśmy przebój Amy Winehouse "You know I‘m no good", w interpretacji Patrycji Szydłowskiej klasykę - "Hallelujah" Leonarda Cohena, a Łukasz Kastelik zaprezentował "Kraków" zespołu Myslovitz i Marka Grechuty. Akompaniowali: pan Adam Kozłowski, Joanna Henc (gitary) i Agnieszka Pilarz (skrzypce).
Przez chwilę jeszcze pozostaliśmy w klimacie akustycznym, by w wykonaniu Karoliny Dury i Michała Czopora usłyszeć wykonaną po niemiecku piosenkę Boba Dylana znaną pod polskim tytułem "Przez ile dróg..." .
W następnej części koncertu grała Loża Oburzonych, która w składzie: pan Marcin Drożdż, Patrycja Szydłowska, Joanna Henc, Agnieszka Pilarz, Łukasz Kastelik, Kamil Kołodziejczyk zaprezentowała piosenki z repertuaru m.in. The Cranberries, Pixies, Placebo, Hey i Pink Floyd. Wyśmienitą zabawę zapewniał publiczności nie tylko doskonały repertuar, ale i profesjonalne wykonanie niełatwych przecież utworów.
Trzeba przyznać, że takiego zakończenia roku szkolnego "nie pamiętają najstarsi górale" ! Wprowadzeni w wakacyjne klimaty, cieszmy się nimi, zwiedzając egzotyczne kraje albo "leżąc pod gruszą na dowolnie wybranym boku".
MW